Od czasu ukończenia budowy pierwszej Cerkwi Kiryjskiej na terenie Turedenu (http://tureden.cba.pl/index.php?topic=47.0) w 1958 r.t. społeczność wyznawców kiryzmu w kraju zaczęła gwałtownie rosnąć, zarówno przez wzgląd na przybywanie kolejnych członków kiryjskiej diaspory, jak i nowych konwersji wśród Turedeńczyków. Już wkrótce zaczęły pojawiać się problemy z pomieszczaniem wyznawców w tylko jednym miejscu kultu, dlatego lokalny przywódca duchowy, linitiar Ksodesz zwrócił się do Patriarchatu Marsylii o zatwierdzenie planu wybudowania cerkwi w każdym mieście Turedenu, a także ustanowienia oficjalnie Misji Kiryjskiej na tym obszarze po ukończeniu pierwszego celu.
Po uzyskaniu akceptacji z Stolicy Patriarszej w Marsylii na Nordacie ruszyły zbiórki pieniędzy wśród wiernych, z których umożliwiono budowę nowej cerkwi w Nowym Sołucku w latach 1958-1961 r.t. Stolica dotąd pozostawała bez miejsca kultu.
Budowa została właśnie ukończona. Cerkiew otrzymała potężny patronat św. Vei. Vea jest majarką (bytem duchowym niższego rzędu) szczególnie związaną z historią Kiriów i Kirymu, gdyż wielokrotnie przewodziła mu i wspierała go radą w ciężkich chwilach. W przeszłości była także żoną Erba I Patryjarhy, ale nieśmiertelność robi swoje i wkrótce potem została wdową.
Cerkiew została dzisiaj wyświęcona i oddana do użytku. Po ukończeniu budowy specjalnie polano jej ściany kwasem, pokruszono schody i wniesiono stare kiryjskie obiekty sakralne z wyprzedaży, żeby uzyskać efekt zbliżony do starożytnej kiryjskiej szyrili. Już chwilę później z otworu w dachu cerkwi zaczął ulatywać dym ofiar spalanych dla Boga Najwyższego.
św vea nowy sołuck 2.jpg
Do Wiernych Kościoła Kiryjskiego w Turedenie,
Z wielką radością i uznaniem przyjmuję wiadomość o zbudowaniu nowej cerkwi w Nowym Sołucku. Gratuluję Wam tego ważnego dzieła, które wzbogaca duchowe życie naszego Królestwa i świadczy o Waszej wierze oraz zaangażowaniu.
Pragnę podkreślić, że wszyscy mieszkańcy Kościoła Kiryjskiego są w Królestwie Turedenu mile widziani i cieszą się naszą życzliwością oraz szacunkiem. Wierzę, że Wasza obecność przyczynia się do różnorodności i bogactwa duchowego naszej wspólnoty.
Jednakże, docierają do mnie niepokojące wieści od innych mieszkańców dotyczące praktyk składania ofiar w Waszym kościele. W trosce o wzajemne zrozumienie i pokój społeczny, zwracam się z prośbą o rozwinięcie tematu oraz wyjaśnienie, czym dokładnie jest składanie ofiar w Waszej tradycji religijnej.
Mam nadzieję, że dzięki temu dialogowi uda się rozwiać wszelkie wątpliwości i umocnić wzajemny szacunek między wszystkimi mieszkańcami naszego Królestwa.
JKM Stanisław Kartoliński.
Kiryści Turedenu do Króla w Nowym Sołucku Stanisława!
Dziękuję za otrzymaną wiadomość i za gratulacje. Jeśli chodzi o ofiary, są one absolutnie kluczowe dla kiryzmu, gdyż zostały ustanowione przez samego Boga Jahwe za pośrednictwem Powiernika Jego, a Patryjarhy naszego, Spirytusowa. Chwała Panu! Jest to podstawowa czynność kultowa, którą kirystam może wykonywać nie tylko w cerkwi, ale w każdym punkcie ofiarnym na świeżym powietrzu. Chwała Panu! Co do powodów ustanowienia, charakteru i rodzajów tychże ofiar mógłbym się bardzo rozpisać, ale zamiast tego pozwolę sobie zacytować Waszej Królewskiej Mości parę fragmentów naszej naświętszej księgi, Shullkinatu.
Co do powodu ustanowienia ofiar, tak mówi Shullkinat:
CytatOto mówię Jah do Kirymu, oto Me przewodnictwo do wszystkich jego pokoleń: będą przez was składane ofiary. A nie po to, mówię, by Mnie udobruchać, lecz po to, by was zmieniać. To jest bowiem, mówię, przewodnictwo co do wszelkich znamion widzialnego kultu: są one wszystkie dla Ludu. I modlitwy, i ofiary, i wszelkie uroczystości, święta, linitiar'iwhaetrihagi, poświęcanie, liczenie miesięcy i wszelkie inne czynności rytualne po to są wykonywane, by Lud się zmieniał i by kroczył ku świętości, nie zaś, by Mnie zadowolić. Tak właśnie jest.
Kto bowiem myśli, że daję się Jah udobruchać ofiarom i miłym woniom, ten jest głupcem. Czy napełnię się waszymi zwierzętami, czy ugaszę pragnienie dzięki waszemu mleku, czy powściągnę Mój gniew za pośrednictwem waszych uroczystości? Przecież nie! Wszystko co jest, jest Moje, z wami czy bez was. Gdybym był głodny, mógłbym przecie sięgnąć po to wszystko, by się napełnić. Gdybym był spragniony, mógłbym wypić wasze oceany. Stąd wszystko jest przez Lud i dla dobra Ludu! Gdyby tak nawet nie wyglądało, to tylko po to, by większa tego działania skuteczność była wśród Ludu.
Nie mówcie przeto: "Zgrzeszę, lecz przebłagam Jahwe, złożę Mu ofiarę, a on zapomni o mych winach". Tak działają kuglarze i podstępni negocjatorzy. Chcą oni zapomnieć o gniewie swych panów, chcą uzyskać moralność oszukując ją. Śmieją się z nich ludzie, gdyż nie widzą oni błędów swoich ścieżek. Nie bądźcie jak oni, lecz pamiętajcie, że Jah Jestem, i wszystko co jest ode Mnie jest. Lecz niech wiedza ta nie zmniejszy waszej gorliwości! Bądźcie jeszcze bardziej gorliwi, niż wtedy, gdyście myśleli, że gorliwość owa zapewni wam lepszy byt niż byście mieli, stając w Prawdzie. Prawda daje najpiękniejszy byt, a kto kiedy szukał najlepszego?
Jest więc między wami tradycja składania ofiar, która sięga jeszcze Pokornikusa, i nawet Aaranoka, Erba, Augusta, Helmuta, a również Spirytusowa. Spirytusow chciał przecie złożyć ofiarę na wzgórzu przeklętym. Lecz nawet i przed Kiriami ludy barbarzyńskie składały ofiary swym przedmiotom czci. Czy i ów król pogan, co urzędował między wzgórzami Kirymu nie składał również ofiar do swych bóstw słomianych? Tak właśnie było.
Jah ową tradycję podtrzymuję. Jest ona bowiem w Pismach, będzie i w przewodnictwach, co idą za nimi i je poprawiają. Tylko pamiętajcie: barbarzyńcy swe ofiary składają, by udobruchać bóstwa. Wy je składacie z poruczenia serc waszych i by zachować świeżość umysłu, i dla symbolu przewodnictw, i by ukazać brak związku z materią. Kto bowiem pierwociny swe składa, ów nie trzyma się kurczowo życia, a jest to cnota.
A co do rodzajów teologicznych ofiar, tak mówi Shullkinat:
CytatJest więc siedem rodzajów ofiar. Jest więc ofiara postna i świąteczna, ofiara pokory i dziękczynna, skruchy i pomyślności, a nadto ofiara nieustanna.
Przy czym zauważyć trzeba, iż Ofiary Nieustannej już nie odprawia się wśród kirystów, nigdzie na Vadmie, od gór Neuropy po wyspy skaliste Nartlandu nie można już zaznać tej ofiary. A stało się tak, gdyż Świątynię nam zburzono, i nie ma już węzłów świętości, ni wzgórza błogosławionego. Wszyscy kirysci opłakują te wydarzenia.
A co do kwestii, co wolno składać na ofiarę, tak mówi Shullkinat:
CytatOto przewodnictwa ogólne co do ofiar: ofiary są składane z pokarmów dozwolonych, czyli takich, które Kiriowie jeść mogą, a nie są one świąteczne; świąteczne pokarmy będzie się składać w ofierze w wskazanych tylko przypadkach. Ofiarę trzeba złożyć z wyznaczoną intencją, inaczej nie będzie ważna, również Lud zachowa wszelkie procedury ich składania. Można ją złożyć za siebie lub za kogoś, lecz w pośredniczeniu między Mną a większymi grupami ludzi będą składać ofiary kapłani.
Na ofiary mogą zostać przeznaczone pokarmy, które kiryści na co dzień jadają. A jakie to w istocie pokarmy są, mówi w innym miejscu Shullkinat:
CytatNie zjesz niczego, co w jakimkolwiek sensie mogło przynależeć dawniej do ciała ludzkiego, ni też zjesz żywe, bo tak czynią opętani. Nie zjesz niczego, co lata: ni owadów najmniejszych, ni indyka, ni gołębia, ni orła, ni jastrzębia, ni bażanta, ni kuropatwy, ni przepiórki, ni gęsi, ni sowy czy motyla. Nie zjesz czerwonego mięsa, chyba, że w miesiącu Szaabal, który sobie upodobałem – jest świąteczne. Będziesz za to jeść mięso białe.
Nie zjesz tego, co wychodzi z morza, a nie jest rybą; tego, co jest oślizgłe, co ma skorupę i co ma macki, i co nie ma kości ni płetw. Nie zjesz też nigdy ryby, której kości białymi; tylko takie, której czerwonymi. Zjesz ryby, które mają łuski, nie zjesz tych, które żyją na głębinach, nie zjesz ryb z narodzenia ślepych.
Nie wypijesz i mleka renifera ni wielbłąda, ani nawet owcy, ale będziesz pić mleko klaczy konia, mleko krowie i kozie. Będziesz unikać bawolego. Mleko ludzkie dasz swym dzieciom do co najwyżej czwartego roku życia, by wzrastało w sile i pomyślności. Zupa mleczna będzie święta. Zważaj zawsze, jakie mleko pijesz, byś nie spijał zawsze najgęstszego i najbardziej promieniującego w owej sprawie szaty i świątyni.
Będziesz siać z wszystkich ziaren zbóż, bo wszystkie są właściwe do spożycia, by dawać przykład narodom, lecz zważaj, by zboże posiać i na dobrej ziemi, która do ciebie należy, do Kiriów. Lecz nie zjesz chleba białego, ani żadnego wieloziarnistego, chyba w miesiącu Szaabal, który sobie upodobałem; żywić się będziesz chlebem razowym i innymi pełnoziarnistymi gatunkami chleba. Nigdy nie odmówisz potrzebującemu chleba, choćbyś miał sam umrzeć, bo chleb jest najświętszym z pokarmów.
Gdy idzie o inne płody zboża: kaszę – będziesz jeść kaszę jaglaną i kukurydzianą, owsianą i twardą przeniczną, lecz nie zjesz jęczmiennej czy gryczanej, ani orkiszowej. Kasza manna będzie dla ciebie świętą i świąteczną i wszystko co z niej i co na niej można przyrządzić będzie dla ciebie święte; nie będziesz jeść tych rzeczy, chyba w miesiącu Szaabal, który sobie upodobałem, dasz je również swoim kapłanom na prowincji i w Świątyni, by je spożywali przed składaniem ofiar oraz w ramach niektórych ofiar.
Gdy idzie o mąki: zjesz pszenną i żytnią, i razową, nie zjesz jęczmiennej czy gryczanej, ani orkiszowej. Zjesz krupczatkę. Gdy idzie o makarony, czyli nudle: z nich zjesz tylko te, których ziarna wybyły i rodowód swój sprowadzają do ziem Żółtego Państwa; zjesz więc makarony morski i cesarski, a także wszystkie z gałęzi wschodniej i środkowej, makaron pielgrzymów będzie dla ciebie świętością i będziesz jeść go jedynie w miesiącu Szaabal, który sobie upodobałem. Nadto zjesz wszystkie te makarony, które wywodzą się z mąk właściwych.
Gdy idzie o jaja: zjesz perlicze, o ile zostały zniesione nie wcześniej niż przed dziesięcioma miesiącami; zjesz kurze, o ile zostały zniesione nie wcześniej niż przed miesiącem. Będziesz jeść gęsie i kacze, nie zjesz przepiórczych, a unikać będziesz strusich.
Gdy idzie o warzywa: będziesz jeść te z warzyw korzeniowych, które nie topinamburem ani selerem, a więc: ziemniaki, marchew, buraki, seler, pietruszkę. Zjesz warzywa luminalne: pomidor, paprykę, ogórek, dynię i cukinię; liściaste: szpinak i botwinę; z rodziny rzepy: samą rzepę, rzodkiew, rzodkiewkę. Nie zjesz strączkowych: fasoli, bobu, groszku. Z cebulowych zjesz cebulę i por, czosnek będzie dla ciebie daniem świątecznym, spożywanym w miesiącu Szaabal, który sobie upodobałem, będziesz nim namaszczał chorych i zmarłych.
Gdy idzie o owoce: zjesz wszystkie cytrusy, a więc: limonki, mandarynki, pomarańcze, grejfruty; zjesz pestkowe: wiśnie, czereśnie, śliwki, morele i nektarynki; zjesz ziarnkowe: gruszki, jabłka, arbuzy i melony, i winogrona. Owoc kiwi będzie dla ciebie daniem świątecznym i spożyjesz go w miesiąc Szaabal, który sobie upodobałem. Nie zjesz pigwy, a także tych z owoców Południa, które są kokosem, papają, marakują, pitahają, tartenellą lub odmianą tamarillo. Zjesz banana i mango.
A co do szczegółów co do rodzajów ofiar, które można wznieść z wyżej wymienionych pokarmów, tak mówi w innym miejscu Shullkinat:
CytatOfiara postna jest więc ofiarą składaną w czasie postu. Gdy pościsz, weź całe jedzenie z swojego domu, idź i spal je, spal to, co może być spalone. Resztę rozdasz ubogim. Gdybyś mieszkał z innymi, tylko swoje porcje spal i rozdaj. Również ofiarę postną złoży kapłan z jedzenia dostarczonego przez rodzinę zmarłego, gdy się będzie odbywać jego pogrzeb. Taką będzie ofiara dla Mnie, gdy pościsz lub grzebiesz, by były to czynności przepełnione wartością. Oprócz tego nowo wyświęceni złożą ofiarę postną.
Ofiara zaś świąteczna jest ofiarą składaną w czasie świąt i uroczystości, a także w czasie wszelkich ceremonii. Ofiarę świąteczną złoży nowo ochrzczony, a nadto para młoda małżonków oraz wyświęceni niedawno kapłani, gdyż oni złożą wszystkie ofiary, które mogą złożyć. Ofiarą zaś świąteczną będą święte pokarmy i świąteczne pokarmy: czerwone mięso, biały chleb lub w ogóle chleb wieloziarnisty, kasza manna i produkty z kaszy mannej, makaron pielgrzymów, czosnek, kiwi, nadto zupa mleczna, która jest najświętszym z pokarmów na równi z manną. W każdym z trzydziestu dni miesiąca Szaabal cały Lud będzie codziennie składać ofiarę świąteczną, w każdy dzień z innego świętego, świątecznego lub świętego i świątecznego jednocześnie pokarmu. Będzie to symbol dziedzictwa, symbol Wejścia Spirytusowa. To będzie czas podniosły. Ofiar świątecznych nie będzie się palić, lecz będzie się je ubijać i zalewać wodą, aż z nich nic nie zostanie. Gdy ofiara świąteczna złożona przez kapłana zostanie dokonana, on pójdzie, by spożyć kaszę manną.
Ofiara pokory jest ofiarą składaną zawsze wtedy, gdy ktoś z Ludu chciałby wybuchnąć gniewem, może i sprawiedliwym, lecz nie wybuchnie ze względu na Mnie. W przypadku fałszywych więc oskarżeń oskarżony złoży ofiarę pokory i będą przeto wiedzieli, że nie przyznaje się do winy, lecz przez wzgląd na pokorę nie będzie się bronił w inny sposób. Prócz tego kapłani i wszyscy ci, których przysięgi i obowiązki obligują do nie wyrażania swych opinii mogą na wielkie niesprawiedliwości reagować odprawieniem ofiary pokory. Ofiara pokory jest obroną doskonałą, nie taką, jaką stosują pyszni i gadatliwi, rozprawiający o swych czystych intencjach, lecz jest obroną cichych i mądrych. Nadto kapłani przy pogrzebie odprawią ofiarę pokory za zmarłego, także po wyświęceniu nowo wyświęceni kapłani ją odprawią. Ofiarę tą można złożyć z dozwolonych zwierząt ofiarnych, czyli tych, które można spożywać, albo i z kasz dozwolonych, lub też z chleba razowego. Owe rzeczy będą spalane.
Ofiara skruchy jest składana, gdy kto i popełnił grzech, zarówno grzech będący czynem karalnym jak i taki, który nim nie jest. Będzie to ofiara smutna, żałobna i przebłagalna, będzie składana z nakryciem głowy. Kapłani nie będą jej sprawować, będą raczej mówić Ludowi, by ją składał za nich; mogą ją jednak złożyć w imieniu kogoś, kto nie może tego uczynić. Kapłani powiedzą Ludowi, a Lud będzie ją składał ogólnie za kapłanów swej szyrilaty, za wszystkie ich grzechy. Ofiara ta bowiem ma moc odpuszczania grzechów przeze Mnie, stąd jest środkową spośród siedmiu rodzajów ofiar. Jest to Moje okno do kontaktu z Ludem, tu Lud zanosi swe winy i grzechy, a ja je odpuszczam. Gdy ktoś z Ludu żałuje za swe winy, nazwie je w swych sercu, a potem pójdzie i złoży ofiarę skruchy, będzie mu odpuszczone. Tylko nie może się z tym kryć przed przyjaciółmi, ani nie może nic zataić, wówczas bowiem nie zostałyby jego winy odpuszczone. Ofiarę tę jednak składają również nowo wyświęceni kapłani za cały Kirym, lecz tylko w tym przypadku lub w przypadku pośrednictwa. Ofiarę skruchy składa się z zwierząt ofiarnych, jeśli wśród grzechów był czyn karalny, lub z zbóż i chleba razowego, gdy nie było go wśród nich. Ofiarę tę się spala. Ofiara skruchy to Mój dar dla Ludu.
Ofiara dziękczynna jest ofiarą składaną, gdy ktoś z Ludu pragnie wyrazić wdzięczność wobec Mnie i wobec Kirymu, gdy mu się dobrze wiedzie, gdy nie jest poddawany próbie, gdy majątek jego się mnoży, dwoją i troją się jego trzody, ma liczną rodzinę, odnalazł mądrość i oświecenia, przypomniał sobie o świętości. Jest to ofiara radosna, może być składana z zwierząt ofiarnych, lecz może być również złożona z dozwolonych dla Ludu nabiałów, kasz i makaronów, a także z chleba razowego. Złożą ją niedawno ożenieni małżonkowie, wyświęceni właśnie kapłani i ochrzczeni. Kapłani mogą również na terenie Świątyni składać w każdy czas tę ofiarę przy użyciu kaszy mannej, mogą w tym pośredniczyć pomiędzy Mną a kimś z Ludu. Kapłan posypie nią punkt ofiarny, rozpuszczając w wodzie, jak to się czyni przy składaniu kaszy mannej w ofierze. Ofiarę tę się spala, chyba, że idzie o kaszę manną, gdyż ją się rozbije i rozpuszcza w wodzie. Ofiara ta może być też przeprowadzona w formie biesady, w której spala się tylko połowę pokarmu, a drugą połowę bierze się do domu i zjada z przyjaciółmi, z rodziną i stronnikami, w ten sposób zaprasza się Mnie do biesady z Ludem.
Ofiara pomyślności jest ofiarą, którą złoży członek Ludu, który liczy na pomyślność w swym życiu lub w życiu tego, za kogo składa. Jest to więc ofiara przebłagalna, wyrażająca prośbę o jakieś dobro. Owa intencja jednak musi być dobra, nie niosąca za sobą powszechnej szkody, musi być zgodna z nauczaniem Pism i Moich przewodnictw; w przeciwnym razie taka ofiara nie będzie ważna. Ofiarę tę można złożyć z zwierząt lub warzyw czy też owoców, poza świątecznym kiwi, gdyż jest ono przeznaczone na inne okazje. Ofiarę tę złożą też i wyświęceni kapłani. Będzie ona spalana.
Ofiara nieustanna jest dodatkową ofiarą, jedyną w swym rodzaju. Nie będzie jej Lud sprawował, nie będzie ona sprawowana w żadnym punkcie ofiarnym poza samą Świątynią Helmuta, sługi Mojego, syna sługi Mojego, Powiernika. Będzie tylko jedna taka ofiara sprawowana w Kirymie, a będzie sprawowana nieustannie. Będzie to ofiara z zupy mlecznej oraz z kaszy mannej, będą te dwie świętości wymieszane w misce w punkcie ofiarnym we wnętrzu Świątyni. Będzie to święta świętość, na miarę samej Świątyni, symbol trwałości Kirymu i Mojego Słowa. Będzie owa ofiara rozpuszczana w wodzie, a gdy będzie już braknąć w niej zupy mlecznej i kaszy mannej, kapłani naniosą nową. Resztki zaś nieużyte będą odprowadzane, by ta ofiara mogła nieustannie zachodzić w owej misce, gdyż będzie to miska ofiary nieustannej, będzie uświęcona. Ta ofiara jest najważniejszą ofiarą z ofiar Kirymu. W każdej sekundzie trwać będzie przy tej misce sześciu kapłanów, gdyż jest to pół okresu, będą oni czuwać, by i nie zabrakło materiału w ofierze nieustannej. Będą się zmieniać z innymi co sześć godzin, każdy w odstępie dwóch godzin. Zanim odprawiony kapłan uda się na spoczynek, spożyje kaszę manną. W ten sposób oczyści, by być gotowym na kolejną turę służby przy ofierze nieustannej. Taka to będzie ofiara, jako i ogień przed Świątynią, który jest pobożną tradycją ludzką; to będzie wasza Tradycja Boża. Oba te symbole będą stanowić o trwałości Kirymu; gdy ogień zgaśnie, a w ofierze nastąpi przerwa lub też zostanie zaniechana, wówczas Kirym upadnie. Lecz póki te rytuały będą odprawiane, Kirym zostanie zachowany od nieprzyjaciół.
A co do sposobów składania ofiar, tak mówi Shullkinat:
CytatOfiary postna, pokory, skruchy, częściowo dziękczynna, a także pomyślności będą spalane; ofiary zaś świąteczna, częściowo dziękczynna i nieustanna będą rozpuszczane w wodzie. Składający przeniesie swe intencje na spalaną ofiarę, a ogień Mikra przeniesie pokarmy wraz z intencjami między wymiarami, przeniesie je aż poza granice Widzialnego Multiwersum, gdzie Jah je posłyszę, a następnie odbiję, by przemieniały serca składających. Nie ma innej drogi, by coś z materii, wyjąwszy duszę, mogło taką drogę przebyć. To zasługa ognia Mikra, nad którym ma swą opiekę w każdy czas.
Gdy zaś składający przeniesie swe intencje na ofiarę rozpuszczaną, pokarmy wraz z nałożonymi nań intencjami rozpuszczą się; wówczas intencje przepłyną przez Podziemia i kanałami kosmicznymi dotrą aż do miejsc będących pod materią, o których nic nie wiecie; wówczas rozlegnie się ich echo, potoczy się ono od dołu na całe Widzialne Multiwersum, docierając z powrotem do składającego; i Jah je posłyszę. A tym więcej będzie się weselić Lud, gdy posłyszy echa swoich ofiar.
A co do uwag ostatecznych co do ofiar, tak mówi Shullkinat:
CytatTo są więc moje przewodnictwa co do rodzajów ofiar, sposobu ich składania oraz co do tego, gdzie wędrują. Wszystkie zaś wymienione pokarmy odpowiednie do poszczególnych ofiar mogą zostać wymienione na najtańszą kaszę lub najlichsze zboża, jeśli rodziny nie stać na opłacenie wymaganych pokarmów. Przyjdą przeto do kapłana swojej szyrilaty z tą sprawą, by ją nakreślić, a on poświęci te dary i w Moich oczach będą one równe wymaganym pokarmom.
Tylko gdyby ktoś podstępnie w ten sposób chciał oszczędzić na ofierze, jego ofiara nie będzie ważna. Nie będzie ważna też żadna ofiara, która będzie złożona bez wiary i bez intencji. Nie będzie ważna także żadna ofiara, w procesie składania której zaszły przeinaczenia względem Moich przewodnictw. Takie ofiary nie przejdą.
Oto Słowo Jahwe!
Mam nadzieję, że takie nakreślenie sprawy będzie wyczerpujące. Jeśli nie, chętnie odpowiem na dalsze pytania. Jahwe dał Kiriom Swe ofiary, by uczynić ich Swoich Ludem! Chwała Panu! Bożej pomyślności, mądrości w sprawowaniu rządów i sprawiedliwego umysłu życzą Królowi w Nowym Sołucku kiryści wszyscy zgromadzeni w Nowym Sołucku, i ja także życzę.
(-) Śvavko Nebilantir
Linitiar prowadzący Cerkwi pw. Vei w Nowym Sołucku
Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.
Czy mieszkańcy są uspokojeni? Bardzo zależy nam na budowaniu pozytywnych relacji z lokalsami.
Mieszkańcy czują się spokojnie. Dziękujemy.