Aktualności:

Lipiec 2026 - 1959r.
Sierpień 2026 - 1960r.
Wrzesień 2026 - 1961r.

Menu główne

dialogi - wywiad z Ludwikiem Dalkowskim

Zaczęty przez J.E. Wolińska-Kartolińska, 07 Cze 2026, 16:19:49

Poprzedni wątek - Następny wątek

J.E. Wolińska-Kartolińska



Turedeńskie dialogi.
Zapraszamy do wywiadu z Ludwikiem Dalkowskim.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Dzień dobry Panie Dalkowski, bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia do wywiadu.
Ludwik Dalkowski: Dzień dobry, cała przyjemność po mojej stronie.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Na początek chciała bym zapytać Pana o odrodzenie Turetii, a właściwie narodzenie Turedenu. Dzięki Panu powstało forum Turedenu. Opowie nam Pan o tym?
Ludwik Dalkowski: Prawdą jest, że odpowiadam za nowe forum Turedenu. Stanisław Kartoliński zapytał czy mógłby to zrobić i zgodziłem się. Początkowo proponowałem aby przejść na silnik myBB ale wygrała propozycja SMF (silnik ten sam co na darmowefora).

J.E. Wolińska-Kartolińska : Jak to się stało, że dołączył Pan do SzOT?
Ludwik Dalkowski: Na początek warto wyjaśnić czym jest SzOT. Po upadku Turetii (na darmowych forach) powstały o ile się nie mylę dwa inne fora. Jedno założone było przez Pana Władysława Zarzeckiego. Niestety nie przyjęło się wśród pozostałych mieszkańców. O ile mnie pamięć nie myli to oprócz założyciela byłem tam zarejestrowany tylko ja i Pan Maurycy Folkwarewicz.
Nowe forum szybko przestało działać. Pośród starych obywateli nie było żadnej aktywności. Rok później Borys Kartoliński założył kolejne forum Turetii. Przyglądałem się próbie ratowania państwa, która się nie powiodła. W tym miejscu po długiej przerwie trafiłem na rozmowę Pani z Panem Stanisławem. Już wtedy powołano Sztab Odrodzenia Turetii (SzoT). Wymieniłem kilka pomysłów i w ten sposób we trójkę postanowiliśmy odrodzić upadłą mikronacje.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Plan zakładał odrodzenie Turetii, dlaczego więc powstało nowe państwo w całkowicie innym miejscu na mapie?
Ludwik Dalkowski: Nikt nie chciał generować zbędnych konfliktów. Tereny Turetii zostały oddane Rzeczpospolitej. RON uznał je za terytorium Estonii i je anektował. Aktualnie jest tam prowadzona kampania przeciwko armii estońskiej (z wsparciem Szwedów). Chcieliśmy uniknąć sporów terytorialnych. Pojawiło się wiele pomysłów na nową lokalizację. Do wyspy na kontynencie Ijuż, Stanisław ułożył narrację o wyprawie proroka i tak się przyjęło. Osobiście uważam to za dobre posunięcie. Tureden jest narracyjnie osadzony w innych czasach i innym miejscu, co otwiera nowe możliwości. Nadal pozostaje spadkobiercą Turetii, więc pewna ciągłość jest zachowana.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Wspomniał Pan o kontynencie Ijuż. Jak widzi Pan jego przyszłość?
Ludwik Dalkowski: Kontynent Ijuż to luźny projekt Pel Nandera. Aktualne mapy Mikroświata uwzględniają go, choć do tej pory były to tereny wyłącznie o.b.p.p. Cieszę się, że Tureden jest pionierem na tym kontynencie. Pewnie nie prędko pojawi się tutaj nowe państwo. Chętnie zaprosił bym do współpracy Ligę Morską i Kolonialną do założenia kolonii. To dodało by możliwości narracyjnych oraz otworzyło by drzwi do współpracy gospodarczej.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Jakie widzi Pan korzyści dla Turedenu wynikające z lokalizacji na wyspie Eden?
Ludwik Dalkowski: Korzyścią jest brak sąsiadów, nie musimy czekać na zgromadzenie Rady Vaarlandu aby zatwierdzono nasze położenie na mapie. Jak już wspomniałem, Tureden jest pionierem w kolonizacji tego kontynentu. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłości nie będziemy tu osamotnieni.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Czy brak bliskiego sąsiada na mapie nie jest wadą?
Ludwik Dalkowski: W wirtualnym świecie łatwo nawiązać współpracę gospodarczą bez względu na dzielące nas kilometry. Oczywiście położenie na Vaarlandzie miało by też swoje plusy jak choćby właśnie w przyszłości możliwość należenia do Rady Vaarlandu. Nie ma złotego środka dla wyboru lokalizacji.

J.E. Wolińska-Kartolińska : A jaka przyszłość czeka Tureden?
Ludwik Dalkowski: Nie jestem jasnowidzem. Nie będę próbował nawet być wizjonerem. Plany zakładają rozwój Turedenu poprzez ustabilizowanie sytuacji prawnych oraz technicznych forum. Jest też projekt rozwoju poprzez kolonizację pozostałych terenów wyspy. Najważniejsze by mieszkańcy Turedenu realizowali się tutaj. Jeśli to będzie przynosiło radość to nasze państwo czeka owocna przyszłość.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Zawsze stronił Pan od polityki. Pod koniec istnienia Królestwa Turetii zgłosił Pan swoją kandydaturę w elekcji królewskiej. Czy w Turedenie Ludwik Dalkowski będzie ubiegał się o przejęcie władzy?
Ludwik Dalkowski: Na samym początku, gdy zamieszkałem w Turetii oświadczyłem, że nie interesuję mnie tron królewski. Podczas ostatniej elekcji zgłosiłem swoją kandydaturę z jednego powodu. Już wtedy Turetia miała problem z aktywnością. Jedyną alternatywą dla Stanisława Kartolińskiego był Władysław Zarzecki, który miał bardzo rewolucyjny program wyborczy. Moja kandydatura była wyborem zmian ale nie tak radykalnych jakie przedstawiał Pan Zarzecki. W II turze przegrałem jednym głosem. Niestety nie udało się wprowadzić zmian, otwierających Turetie na świat.
W Turedenie na tą chwilę nie zamierzam angażować się w politykę. Sama wizja zakłada Królestwo z monarchią dziedziczną, więc nie widzę tutaj większego pola do ,,przejęcia" władzy.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Czym będzie zajmował się Pan w Turedenie?
Ludwik Dalkowski: W tej chwili można powiedzieć, że zarządzam Departamentem Zarządzania Infrastrukturą Cyfrową Turedenu. Moją misje mogę określić jako tworzenie przestrzeni cyfrowej dla mieszkańców. Nie wykluczam, że w przyszłości będę organizował wydarzenia kulturalne. Chciałbym powtórzyć zawody wędkarskie na wzór tych odbywających się w Turetii. Do tego jednak potrzeba większej ilości mieszkańców.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Czego chciałbym Pan życzyć mieszkańcom Turedenu?
Ludwik Dalkowski: Przede wszystkim czasu, chęci i pomysłów. Jeśli każdy z mieszkańców będzie to posiadał to możemy być spokojni o przyszłość naszego kraju.

J.E. Wolińska-Kartolińska : Bardzo ładnie powiedziane. Dziękuję bardzo za dzisiejszą rozmowę. Czy chciałby Pan coś jeszcze dodać na koniec?
Ludwik Dalkowski: To ja dziękuję za zaproszenie. Mam nadzieję, że Tureden będzie spokojnym miejscem gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.

Eden Echo Press
Z Bożej Łaski Jej Królewska Mość
Julia Edyta Wolińska-Kartolińska
Hrabina Edenportu

Ludwik Dalkowski

Raz jeszcze dziękuję za zaproszenie do wywiadu.
Ludwik Dalkowski
Hrabia wysokogórski
Sekretarz Spraw Zagranicznych

Departament Zarządzania Infrastrukturą Cyfrową Turedenu (DZICT)

J.E. Wolińska-Kartolińska

Już niebawem rozmowa z kolejną ciekawą osobą! :)
Z Bożej Łaski Jej Królewska Mość
Julia Edyta Wolińska-Kartolińska
Hrabina Edenportu

Stanisław Kartoliński

Cieszę się z takiego formatu medialnego w Turedenie.

Jedna uwaga:

CytatRok później Borys Kartoliński założył kolejne forum Turetii.

Dokładnie to Dymitr Kartoliński (syn Borysa).

J.E. Wolińska-Kartolińska

To prawda, chodziło o Dymitra. Wypowiedź jest orginalnym zapisem rozmowy z Panem Dlakowskim, który zapewne pomylił imiona.
Z Bożej Łaski Jej Królewska Mość
Julia Edyta Wolińska-Kartolińska
Hrabina Edenportu

Stanisław Kartoliński

Tak pewnie było ale wolałem sprostować.

Ludwik Dalkowski

Dymitr i Borys to jedna i ta sama osoba. Doszło do pomyłki imion. Nikt nie powinien czuć się urażony.
Ludwik Dalkowski
Hrabia wysokogórski
Sekretarz Spraw Zagranicznych

Departament Zarządzania Infrastrukturą Cyfrową Turedenu (DZICT)

Stanisław Kartoliński

Nikt nie czuje się urażony ale warto było to sprostować.

J.E. Wolińska-Kartolińska

Cytat: Ludwik Dalkowski w 09 Cze 2026, 20:19:03Dymitr i Borys to jedna i ta sama osoba. Doszło do pomyłki imion. Nikt nie powinien czuć się urażony.

Jedna i ta sama osoba tylko zmieniła personalia gdy uśmierciła Borysa.
Z Bożej Łaski Jej Królewska Mość
Julia Edyta Wolińska-Kartolińska
Hrabina Edenportu